Po 60. roku życia rośnie ryzyko nowotworów krwi
Prof. Emilian Snarski jest hematologiem i transplantologiem. Od września 2022 roku kieruje Klinicznym Oddziałem Hematologii Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.
Szpik kostny to miękka, galaretowata tkanka wypełniająca wnętrze kości. Wytwarza komórki krwi i wspiera odporność organizmu. Jak wyjaśnia hematolog, szpik starzeje się podobnie jak skóra, stawy czy kości, choć u różnych osób w różnym tempie. Z czasem może przestać prawidłowo produkować czerwone i białe krwinki.
Jednym ze skutków starzenia szpiku mogą być stany mielodysplastyczne (MDS), które mogą stanowić etap prowadzący do białaczki. W wyniku degeneracji szpiku pojawiają się mutacje, a następnie może rozwinąć się na przykład ostra białaczka szpikowa. Z wiekiem rośnie też ryzyko szpiczaka mnogiego, w którym komórki plazmatyczne namnażają się w niekontrolowany sposób i niszczą szpik.
Do objawów chorób szpiku należą anemia, zmniejszona liczba białych krwinek i małopłytkowość powodująca zaburzenia krzepnięcia. Niepokoić mogą także przewlekłe zmęczenie, siniaki pojawiające się bez powodu, bóle kości i nawracające infekcje. Choroby układu krwiotwórczego często rozwijają się powoli i skrycie – przewlekła białaczka limfocytowa może przez 10–15 lat nie wymagać leczenia. Zdarza się jednak, że choroba postępuje bardzo szybko i pacjent umiera mimo terapii.
Przebieg leczenia zależy od rodzaju choroby, wieku i kondycji pacjenta. U osób po 70. roku życia z ostrą białaczką średnie przeżycie od rozpoznania wynosiło dawniej trzy miesiące. Obecnie część chorych dzięki terapii dożywa nawet dwóch lat, często zachowując dobrą jakość życia.
Leczenie nowotworów układu krwiotwórczego bardzo się zmieniło na przestrzeni dziesięciu lat. Przykładem są terapie CAR-T – zaawansowana forma spersonalizowanej immunoterapii, w której przeprogramowuje się białe krwinki, by niszczyły komórki nowotworowe. Powstają w ten sposób biologiczne „mikroroboty”, które wyszukują i usuwają komórki nowotworowe. Terapia może przynosić bardzo dobre efekty, ale nie działa u wszystkich.
Zaawansowany wiek sam w sobie nie wyklucza leczenia. Najstarsza pacjentka z ostrą białaczką leczona przez zespół hematologa miała 93 lata. U wielu starszych osób współistnieją jednak choroby przewlekłe, a osłabiony organizm może gorzej znosić procedury medyczne. W niektórych przypadkach obciążenie terapią może być większe niż obciążenie samą chorobą.
Przy wyborze leczenia trzeba brać pod uwagę jego wpływ na jakość życia, możliwości pacjenta i jego rodziny oraz to, czy intensywna terapia daje szansę na poprawę. Czasem pacjent spędza ostatnie pół roku życia w szpitalu, z dala od bliskich. Może woleć żyć krócej, ale spędzić trzy miesiące w domu, bez dodatkowego cierpienia związanego z pobieraniem krwi, biopsją szpiku czy umieraniem na sali szpitalnej. Niektórzy nie chcą intensywnego leczenia i mają do tego prawo.
Rozmowa o śmierci może pomóc rodzinie poznać priorytety chorego i zmniejszyć ciężar podejmowania decyzji za niego. Może też ułatwić bliskim późniejsze rozmowy z lekarzami.
Hematolog zaleca dbać o szpik tak jak o cały organizm: unikać nikotyny i alkoholu, ograniczać czerwone mięso, być aktywnym fizycznie i przeciwdziałać otyłości. Styl życia wpływa między innymi na ryzyko cukrzycy typu II, a osobom z chorobami przewlekłymi trudniej jest walczyć z nowotworami krwi. Dieta i ruch nie zawsze jednak uchronią przed chorobą.
Na szpik przez całe życie oddziałują czynniki mutagenne, które mogą trwale zmieniać komórki macierzyste. Znaczenie dla ryzyka zachorowania ma również indywidualna genetyka. Sok z buraka jest zdrowy, ale nie zawiera tak dużej ilości żelaza, jak często się uważa, i nie zapobiega nowotworom krwi, w tym ostrej białaczce. W leczeniu chorób szpiku kluczowe są nowoczesne terapie.
Źródło: Urząd Miasta Zielona Góra









