26 fantomów pomoże uczniom ćwiczyć pierwszą pomoc
Uczniowie będą ćwiczyć na manekinach masaż serca w przypadku nagłego zatrzymania krążenia. Fantomy monitorują jakość uciśnięć – ich głębokość i tempo – co pozwala sprawdzić, czy ćwiczący wykonuje je prawidłowo.
Do szkół trafiło 20 fantomów dla dorosłych i sześć fantomów dla dzieci. Placówki otrzymały również trzy treningowe defibrylatory AED, osiem kamizelek do ćwiczeń ratowania osób, które się zakrztusiły, oraz cztery kieszonkowe maski resuscytacyjne. Maski umożliwiają bezpieczne prowadzenie sztucznego oddychania metodą usta-usta.
To pierwsza partia sprzętu dla placówek oświatowych. Kolejna dostawa jest zaplanowana na początek 2027 roku, a łączna wartość wyposażenia dla zielonogórskich szkół ma wynieść prawie 100 tysięcy złotych.
Ratownik medyczny Łukasz Frączkiewicz zwraca uwagę, że wiele osób deklaruje chęć pomocy, ale nie czuje się w tej sytuacji pewnie. Powodem bywa brak umiejętności, strach lub wstyd – na przykład przed rozpięciem stanika kobiety, jeśli utrudnia udzielenie pomocy. Jak zauważa nauczyciel, uczniowie początkowo również mają z tym problem, ale po kilku lekcjach nabierają pewności, a lęk i skrępowanie ustępują.
Łukasz Frączkiewicz od 14 lat pracuje jako ratownik medyczny, a w „Ekonomiku” uczy informatyki. W szkołach prowadzi zajęcia z pierwszej pomocy, a w przedszkolach organizuje akcję „Uratuj Misia”. Ma nadzieję, że uczniowie wykorzystają zdobytą wiedzę, gdy ktoś będzie potrzebował pomocy na ulicy lub w domu.
Ratownik medyczny i nauczyciel Łukasz Frączkiewicz zorganizował „Największą Lekcję Pierwszej Pomocy”, aby uczniowie i nauczyciele mogli przećwiczyć reanimację, a mieszkańcy zobaczyć, jak wygląda taka akcja. Pierwsza edycja odbyła się w 2024 roku na Placu Bohaterów, z udziałem pół tysiąca nastolatków. W 2025 roku liczba uczestników wzrosła do tysiąca, a wydarzeniu przyglądali się liczni przechodnie.
Łukasz Frączkiewicz mieszka w Zielonej Górze i ma dwie córki oraz dwóch synów. Mówi, że uwielbia być ojcem, a należy też do Katolickiego Stowarzyszenia „Ojcostwo Powołaniem”.
Ratownik i nauczyciel najlepiej odpoczywa w ruchu: jeździ w góry i często wybiera survivalowe wycieczki oraz wyprawy. Poleca je, bo można spędzić czas bez internetu i telefonów, w głuszy. Jak opowiada, znajomi uważają, że nie ma drugiego takiego pasjonata pierwszej pomocy; on sam podkreśla, że jej propagowanie ma sens.
Źródło: Urząd Miasta Zielona Góra









