Fotografowie ze Śląska odwiedzili winiarnie i degustowali wino
Relacje z wizyty opublikowało 13 i 16 października 1926 r. „Grünberger Wochenblatt”. Fotografowie świętowali Dni Fotografii, których główne obchody odbyły się w Głogowie. Zorganizowało je Stowarzyszenie Śląskich Fotografów Zawodowych z siedzibą we Wrocławiu.
Podczas zjazdu jako pierwszego przyjęto do stowarzyszenia Richarda Oye z Zielonej Góry. Fritz Hansen z Berlina, branżowy autor, wygłosił wykład o modzie w fotografii, a fotograf Skowronek z berlińskiej firmy Schering mówił o tonowaniu odbitek chlorosrebrowych, wywoływanych przy świetle gazowym. Zjazdowi towarzyszył konkurs „Autoportret”.
Zielona Góra leży na historycznym Śląsku. O przynależności Zielonej Góry do historycznego Śląska świadczą m.in. patronka konkatedry, św. Jadwiga Śląska – żona księcia Henryka Brodatego – oraz czarny orzeł w herbie, symbol Piastów Śląskich.
Z Głogowa uczestnicy przyjechali do Zielonej Góry specjalnym wagonem. W połowie lat 20. XX wieku aparaty fotograficzne stawały się coraz powszechniejsze i łatwiejsze w obsłudze, więc można je było bez trudu zabierać w podróż. Po miejskich zabytkach i atrakcjach oprowadzał fotograf Richard Oye, jeden z najdłużej działających fotografów w Grünbergu.
Oye prowadził atelier przy ul. Jedności 22B od 1902 r. do II wojny światowej. Zmarł lub zginął w 1945 r., mając ponad 80 lat. Autorem obszernej relacji o wycieczce był uczestnik zjazdu spoza Grünbergu, a jej głównym tematem stało się miejscowe wino.
Gazeta wyjaśniała, że stowarzyszenie chciało poświęcić dzień na odwiedziny śląskich wzgórz winnych i zwrócić uwagę na winiarzy. Wino bywało niedoceniane i traktowane z lekceważeniem, ponieważ ludzie go nie znali – tak uzasadniano pomysł wycieczki. Fotografowie robili zdjęcia także podczas degustacji.
Pierwszym przystankiem była Resursa przy Placu Słowiańskim 9, siedziba stowarzyszenia zielonogórskich kupców i przedsiębiorców. Dziś mieści się tam Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego. Przy obiedzie gościom towarzyszyły damy, a Zerner z wrocławskiej firmy Fischer & Co. wystąpił w roli gospodarza i zaprosił ich do skosztowania miejscowego wina.
Wizyta przypadła na rok 100-lecia zielonogórskiego wina musującego, dlatego uczestnicy odwiedzili wytwórnie sektów. W piwnicach stuletniej firmy Grempler & Co. jeden ze współwłaścicieli objaśnił im cały proces produkcji – od winogron po gotową butelkę z etykietą. Następnie zwiedzili piwnice z wielkimi beczkami i tysiącami butelek; przy ul. Moniuszki 16 odbyła się degustacja, podczas której fotografowie robili zdjęcia.
Kolejnym punktem była wytwórnia winiaków Buchholza przy ul. Jedności, dzisiejsza Wyborowa. Uczestnicy oglądali aparaty destylacyjne pochodzące jeszcze z piwnic dworskich Napoleona, które wciąż pracowały. Relacja łączyła ich laboratoryjny charakter z pracą fotograficzną; degustację zorganizowano w najgłębszych podziemiach, w udekorowanych i oświetlonych salach.
Wycieczka dotarła także na porośnięte winnicami wzgórza. Autor relacji nie wskazał dokładnie, które odwiedzili, ale zanotował, że roztaczał się z nich piękny widok na śląską ziemię. Przerwę na kawę uczestnicy spędzili w kawiarni Kaiserkrone przy Alei Niepodległości 10 – obecnie mieszczą się tam wydziały Urzędu Miasta oraz redakcja „Czasu Zielonej Góry”.
Na zakończenie fotografowie odwiedzili wytwórnię win musujących Fritza Briegera przy ul. Zamkowej 16. W historycznej winiarni odbyła się kolejna degustacja; w ciasnej izbie z trudem znaleziono miejsca dla uczestników. Autor relacji, nawiązując do „Pieśni o dzwonie” Friedricha Schillera, opisał zżyte grono mężczyzn w różnym wieku oraz damy, które dotrzymywały im kroku, poznając najlepsze trunki zielonogórskiego winiarstwa.
Szymon Płóciennik, autor tekstu w „Czasie Zielonej Góry”, natrafił na historię fotografów przypadkiem, gdy w archiwalnych numerach „Grünberger Wochenblatt” szukał daty ukończenia budowy Deutsche Wollenwaren Manufaktur, czyli Niemieckiej Manufaktury Wyrobów Wełnianych. W poprzednim numerze „Czasu Zielonej Góry” opisał powstanie, sto lat wcześniej, kompleksu fabrycznego przy ul. Wrocławskiej. Daty ukończenia budowy nie znalazł, ale wykorzystał odkrytą relację.
Zdigitalizowane numery „Grünberger Wochenblatt”, najstarszej zielonogórskiej gazety ukazującej się od 1825 r., są dostępne na stronie Zielonogórskiej Biblioteki Cyfrowej. Można tam znaleźć także skany „Gazety Zielonogórskiej” i późniejszej „Gazety Lubuskiej”, w tym numery do 2000 r.
Źródło: Urząd Miasta Zielona Góra









